h1

Kampania powodziowa

20 Maj 2010


„I nadpłynęła nagle wielka, ciemna woda – jakby ktoś winy nasze spłukać chciał do cna… po wsiach i miastach, parkach i ogrodach niczym kosmiczna, wielka łza” – chciałoby się powiedzieć cytując Janusza Radka w jednej z jego piosenek. A wina nasza, wielka wina jawi mi się wyjątkowo ostro bo w cieniu ostatniej, smoleńskiej tragedii politycy urządzili sobie szopkę większą, niż dotąd potrafili.

Gdyby nie kataklizm, który nie schodzi z nagłówków od ostatnich trzech dni, nic nie byłoby w stanie ustąpić miejsca politykom, których ostatnie zachowanie wzburza moją całkiem szybko płynącą krew. Dowiedziałam się ostatnio, że moje problemy z kręgosłupem biorą się ze zbyt nerwowego charakteru. Ale jak u diabła mam nie być nerwowa jak widzę pogrążonego w żałobie Kaczyńskiego, który prowadzi kampanię-widmo i emerytowanego uczestnika Powstania Warszawskiego, który zachowuje się jakby był pierwszym lepszym populistą a nie powszechnie cenionym (także przeze mnie )politykiem – teraz kojarzącym się ze zwierzętami futerkowymi.

Kaznodzieja u bram Pałacu

Coraz słabiej zaczynam widzieć optymistyczne sondaże, które zapewniają zwycięstwo Komorowskiemu. Coraz mniej podoba mi się jego zachowanie – tak społeczne („przemawiasz jak kaznodzieja, nie polityk” – miał powiedzieć Donald Tusk), jak i polityczne (podpisanie ustawy o IPN jako wykorzystanie okazji, podobnie jak powołanie Przewodniczącego Kancelarii Prezydenta w kilka dni po tragedii, kiedy „podobno” nie było takiej wyższej konieczności). Rozumiem – polityk politykiem, ale świadomość swojego wizerunku jest – czy komuś to się podoba czy nie – elementem polityki. I to na tyle ważnym, że Komorowski może się o tym przekonać już w lipcu.

Gdyby o wyborze decydowali użytkownicy Facebooka (coraz większy % naszego społeczeństwa) Komorowski nie musiałby martwić się Bratem tylko Korwinem- Mikke, który przy elektoracie starszych pań schodzi na plan marginalny.

A co jeśli społeczeństwo zacznie myśleć podobnie, jak coraz więcej moich znajomych, że Platforma Platformą, ale Komorowski to wcale nie jest taki fajny? W akcie zemsty zagłosują na kogoś spoza POPiSu, ale akt zemsty obróci się zdecydowanie przeciwko nim, bo babcie i „patrioci” odwracać się od Brata nie chcą?

Braterska władza

Ktoś mi powiedział, że ważne, żeby polityk był skuteczny a nie pisowski – niepisowski a najlepiej, żeby PO i PiS z powodu małej różnicy programowej (de facto) złączyły się w jedno. Zgoda – niech będzie skuteczny, ale skuteczność nie polega na blokowaniu i negowaniu wszystkiego co wychodzi spoza jego partii. A propozycja koalicji wystąpiła, tylko, że media wyprzedziły Kaczyńskiego w jej wygłoszeniu i kolejna klapa – zaskoczenia nie ma.

Tym co przelało moją szalę wściekłości było zdanie kandydata Pis na prezydenta odnośnie ewentualnego przełożenia kampanii prezydenckiej w przypadku ogłoszenia stanu nadzwyczajnego (co w obecnej sytuacji należy do p.o. Marszałka Sejmu). Otóż Kaczyński zdecydowanie sprzeciwił się ogłaszaniu jakiegokolwiek stanu tłumacząc to w swym patriotycznym akcencie „niemożliwością tak długiego nieposiadania prezydenta, gdyż nie ma osoby, która podejmowałaby kluczowe dla państwa decyzje”. Otóż, zmartwię Pana – jest taka osoba. Sęk w tym, że nie jest to Pan.

Według wykładni literalnej: „Marszałek Sejmu tymczasowo, do czasu wyboru nowego prezydenta Rzeczypospolitej, wykonuje obowiązki prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w razie śmierci prezydenta Rzeczypospolitej. Osoba wykonująca obowiązki prezydenta Rzeczypospolitej nie może postanowić o skróceniu kadencji Sejmu”.

Według wykładni a contrario: „(…)gdyby ustawodawca chciał ograniczyć zakres działań marszałka Sejmu pełniącego obowiązki prezydenta bardziej niż wynika z analizowanego przepisu to wskazałby to wyraźnie. Przykładowo, ustawodawca mógł teoretycznie wskazać, że pełniący obowiązki prezydenta RP powinien ograniczyć się jedynie do czynności niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania Państwa we wszelkich jego aspektach, w tym w szczególności zaniechać skrócenia kadencji Sejmu. Ustawodawca jednak tak nie uczynił(…)”.

Więcej szczegółów tutaj: http://prawo.e-katedra.pl/czytelnia/sedno-sprawy/1650-kompetencje-po-prezydenta .

Więcej szacunku do siebie, panowie.

4 uwag

  1. Jarosław gra teraz na cichego, a odezwał się dlatego że czerwcowe wybory mogą mu uciec sprzed nosa, a tylko w nich ma jakiekolwiek szanse na wygraną. Komorowski za to pogrąża się z każdym zdaniem, które medialnie wypowiada, Tusk już wstydzi się do niego przyznawać. Kto wie czy na potencjalnym przełożeniu wyborów nie zyskałby Olechowski… Mikke nic nie zwojuje, ludzie mogą na Facebooku zaznaczać jego okienko, bo jest śmieszny człek, ale jak by mieli odpowiedzialnie zagłosować przed urną wyborczą to nie sądzę by się na to zdobyli…
    A tak wogóle to mądry i ambitny artykuł. Podoba mi się :)


  2. Olechowski jest bezpartyjny – nie wiem, czy w naszym kraju ludzie zdeklarują się na kandydata, który “nie wiadomo skąd przyszedł i dokąd nas zaprowadzi”. A może szkoda?


    • Jarosław gada bzdury, że nie ma kto decydować w państwie, zgodnie z tym co przytoczyłaś i nawet prywatną opinią Mariana Grzybowskiego p.o. nie może tylko skrócić kadencji Sejmu i Senatu, bo sam jest organem Sejmu, a poza tym wolno mu wszystko to, co wolno Prezydentowi RP. Więc jeśli będzie potrzeba to można spokojnie ogłosić stan klęski żywiołowej i przesunąć wybory.
      Kaczyński nie chce przesuwać wyborów, bo w wakacje będzie niska frekwencja, a on ma swój wierny elektorat wśród osób starszych, które nie wyjeżdżają już tak często jak osoby młodsze. Po prostu on widzi w tym większe szanse na zwycięstwo.
      Osobiście uważam, że Prezydentem powinien być kandydat bezpartyjny, zgodnie z zasadą systemu parlamentarno- gabinetowego, że głowa państwa powinna być neutralna politycznie i pełnić rolę arbitra.
      Poza tym- fajny artykuł, pozdrawiam :)


      • No widzisz, nawet nie pomyślałam o wakacjach pod tym kątem. Kaczyński wie, że póki co jest na fali (w obecnym czasie to nawet nie tylko w przenośni) a potem ludzie na tyle oswoją się z tym, co stało się w maju, że zaczną patrzeć na niego jak na polityka a nie brata zmarłego. Ale babcie… nie odpuszczą :)



Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.